Nie zawsze wiem, dokąd prowadzi droga. Wiem jednak, że nie idę nią sam.
Czasami musi być pod górkę aby potem było z górki
-
Tak jak już pewnie wiecie w 2026 roku latem planowałem wybrać się z Pieszą Pielgrzymką Podlaską na Jasną Górę. Kilka dni przed planowanym wyjściem moja znajoma przysłała mi reklamę biura pielgrzymkowego Arka z Diecezji Siedleckiej (https://arkapielgrzymki.pl/) o planowanej pielgrzymce do Fatimy i Santiago de Compostela (ta druga część pieszo z Baiony w Hiszpanii – około… Czytaj dalej…
-
Wreszcie nadszedł czas wakacji i mojej głównej wyprawy – planowanej do Częstochowy na Jasną Górę do Mateńki – Matki Boskiej Częstochowskiej. Zeszłoroczna pielgrzymka i comiesięczne nocne pielgrzymki do Mokobód (Matki Bożej Budzieszyńskiej) sprawiły, że nie mogłem się doczekać tych wakacji i wyprawy jeszcze raz. Po raz kolejny sprawdziło się powiedzenie, że powiedz Panu Bogu o… Czytaj dalej…
-
Przypominam sobie moje wątpliwości, które miałem kiedy rozpoczynałem pracę jako magazynier rok temu (więcej tutaj). Najpierw jednak o owijaniu palet folią – nauczyłem się dobrze wykonywać ten obowiązek po 9 miesiącach i uważam że teraz robię to rzeczywiście dobrze, może nawet najlepiej z wszystkich pracowników. Okazuje się, że nie jest to taka prosta sprawa na… Czytaj dalej…
-
Kiedyś szczęście oznaczało dla mnie zupełnie coś innego (więcej tutaj) niż dzisiaj. Czy można więc być szczęśliwym, wiedząc, że choroba psychiczna może jeszcze kiedyś wrócić? Po 20 latach chorowania mogę odpowiedzieć na to pytanie, że tak. Najpierw o remisji czyli normalnym życiu, bez większych objawów choroby: Cieszę się, że jestem aktywny – pracuję (jestem z… Czytaj dalej…
-
Przybierałem się do tego od kilku lat – od czasu do czasu myślałem jak to by było w siodle po prawie dwudziestu latach nieuprawiania jeździectwa. A kiedyś było to dla mnie ważne – około 10 lat jeżdżenia nawet po kilka razy tygodniu. Nie przekonasz się jak nie spróbujesz! I podobno nie zapomina się tej umiejętności… Czytaj dalej…
-
Jak może już wiecie w mojej chorobie mam problemy aby dobrze spać. Zdarzają mi się noce kiedy kilka godzin nie śpię, całe noce kiedy nie śpię (a nawet miałem dwa lub trzy razy trzy bezsenne noce po kolei). Pierwszym sposobem na bezsenne noce o którym nie powinienem pisać to pełny żołądek na chwilę przed zaśnięciem.… Czytaj dalej…
-
Od półtora roku jestem w remisji tzn nie mam depresji czy manii czy omamów (oprócz kilkunastominutowego epizodu który chyba miałem). Cieszę się, że generalnie mam siłę do działania, pracy, zajęć domowych, pomocy w DPS czy w mieszkaniach wspieranych dla bezdomnych. Cieszę się przede wszystkim że mam wiarę w Boga i chęci do udziału we mszach… Czytaj dalej…
-
Wydaje mi się, że kilka dni temu miałem przez chwilę – kilka/ kilknaście minut nawrót choroby (około 2 tygodnie po zmianie przyjmowania leków). Dzisiaj też gorzej spałem. Wróciłem do starego dawkowania. Na chwilę obecną wszystko jest OK. Mam jeszcze opcję dodatkowego zwiększenia dawki leku (ustalone z moim poprzednim lekarzem który się niedawno zmienił). To wszystko… Czytaj dalej…
-
Od dłuższego już czasu zmagam się z tymi pytaniami. Szczególnie trudne jest dla mnie mówienie drugiej osobie że kłamie (i że przez to grzeszy). Moje życie wyczuliło mnie na kłamstwo i jest dla mnie bardzo ważne aby nie kłamać i może zwracać uwagę tym którzy kłamią (a jak mówi psalmista: Ps 116, 11 „Powiedziałem w swym… Czytaj dalej…
-
Przede wszystkim, że dam radę. Będą między innymi: górki i dołki ale dzięki modlitwie, życiu sakramentami (spowiedź, komunia/msza), farmakologii, lekarzom, terapeutom, szpitalom i moim bliskim będzie można przez nie przejść – szczególnie przez trudne momenty. Może będzie trzeba przewartościować co jest ważne – zmienić styl życia (na skromniejszy, utrzymanie z renty i dorywczych zajęć zgodnych… Czytaj dalej…
-
Poniżej przedstawiam moje sposoby na radzenie sobie z depresją. Przez wiele lat cierpiałem na depresję. Na początku była ona bardzo silna – całe dnie i noce spędzałem w łóżku. Wstawałem tylko na potrzeby fizjologiczne i posiłki. Nie widziałem sensu życia. Zacząłem się modlić – owoce modlitwy pojawiły się z czasem. Po kilku latach zalegania w… Czytaj dalej…
-
Od jakiegoś czasu dał mi do myślenia cytat z Biblii: 2 Tesaloniczan – 3,10 „Albowiem gdy byliśmy u was, nakazywaliśmy wam tak: Kto nie chce pracować, niech też nie je!” Tak jak pisałem wcześniej, podczas pielgrzymki na Jasną Górę (więcej tutaj) dodałem swoją intencję do modlitwy różańcowej z innymi pielgrzymami, o pracę dla mnie na miarę… Czytaj dalej…
-
Bałem się, że nie dojdę (390km!, 13 dni), że mnóstwo przeciwności ale jednak UDAŁO SIĘ! Zacznę od początku. Od kilku lat myślałem o pielgrzymce pieszej na Jasną Górę do Matki Bożej Częstochowskiej. W zeszłym roku zacząłem się nawet przygotowywać (udało mi się przejść różne dłuższe dystanse w tym dwadzieścia kilka kilometrów). Niestety nawrót choroby spowodował,… Czytaj dalej…
-
Wiem, że jest mało pracy dla osób chorych psychicznie (najłatwiej ją dostać z orzeczeniem o niepełnosprawności) – orzeczenie daje korzyści finansowe zatrudniającemu – po prostu płaci mniej za pracownika. Jedna z moich znajomych właśnie dostała pracę w MacDonald’s a inna pracuje z osobami niepełnosprawnymi. Zastanawiam się czy jeszcze będę mógł się starać o jakieś bardziej… Czytaj dalej…
-
Wygląda na to, że tym razem pobiłem rekord niespania (6 nocy z rzędu), chociaż chyba część tego czasu była w półśnie. Nie czułem się bardzo zmęczony w ciągu tych dni co wskazuje na lekką hipomanię. Może to wynikać z tego, że stoję przed ważną decyzją życiową i trudno mi ją podjąć. W tzw. między czasie… Czytaj dalej…









