JEDEN W TRZECH – z Bogiem przez życie z chorobą psychiczną

Blog o wierze, cierpieniu psychicznym i codziennym cudzie zdrowienia

Moja historia

Przez wiele lat szukałem szczęścia na różne sposoby – w alkoholu, zarabianiu coraz większych pieniędzy, w seksie, podróżowaniu, nurkowaniu w głębinach (dosłownie i w przenośni) i przebywaniu w pobliżu szczytów (różnych) czy uprawianiu wielu hobby. Szukałem najpiękniejszej kobiety na świecie.Jednak po chwilach radości byłem znów nieszczęśliwy i wewnętrznie niespokojny.

W końcu przyszła choroba.

Zmieniła moje życie o 180 stopni.Z czegoś na pierwszy rzut oka złego stało się coś dobrego – odnalazłem miłość – Boga Jedynego w Trzech Osobach i najpiękniejszą Maryję.

Moje życie nie jest różowe ale w końcu wiem, że nie jestem sam, że Bóg mnie kocha, że jego Syn poświęcił za mnie życie, że mogę prosić Ducha Świętego – pocieszyciela – o jego dary i że mam w końcu dobry cel do którego mogę dążyć.

Bambiak


Komentarze

4 odpowiedzi na “Moja historia”

  1. Awatar karolina7234
    karolina7234

    Nie znam Cię długo, ale poznałam Cię jako spokojnego, rozumnego mężczyznę. Fajnie, że mogłeś być w tych dalekich i głębokich miejscach o których opowiadałeś 🙂

    Nie wiem do końca jak to jest mierzyć się z tą chorobą, którą masz, ale doceniaj każdy moment w życiu

    Czasem jest dołek, ale za kilka godzin, kilka dni, kilka tygodni trochę się człowiek podnosi. Trochę już w życiu przeżyłeś i może właśnie warto, żebyś tym się podzielił

    Na przykład podpowiadał o nurkowaniu, bardzo fajna sprawa, a takie rzeczy, które ty robiłeś to nie każdy ma okazję robić !!! 👍🙃😊

    1. Awatar bambiak
      bambiak

      To trochę tak że musi być ciemno aby było jasno!

  2. […] Proszę, podzielcie się w komentarzu Waszą historią. Moja krótka historia jest tutaj […]

  3. Awatar Beata
    Beata

    Moje życie składało się z dwóch części. Przed chorobą i po zachorowaniu. Mieliśmy z mężem marzenia, ale przyszedł kryzys i marzenia prysły. Trzeba się było dostosować do nowej, przykrej rzeczywistości. Później rozwód, utrata pracy, choroba. Ta ostatnia zmieniła moje podejście do życia. Nie wyciągam dłoni do złych, toksycznych ludzi. Nie próbuję ich zmieniać na siłę. Na świecie mają prawo do życia i dobrzy, i ci niedobrzy. Mają prawo do swoich poglądów, ale też biorą za nie odpowiedzialność. Z tego jak żyjemy na ziemi, zostaniemy rozliczeni po śmierci.Beata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.