Dzisiaj oglądaliśmy na odziale komedię francuską mówiącą o tolerancji. Chwilę się zastanowiłem jak to u mnie z tolerancją.
Kiedyś było bardzo źle, nie byłem tolerancyjny w stosunku do większości osób, przeszkadzały mi osoby które mnie krytykowały, nie akceptowały, które mi zrobiły krzywdę, które zachowywały się inaczej niż ja, osoby o odmiennej orientacji, politycy z partii której nie popierałem i nie wiem kto jeszcze.
Na szczęście gdzieś przeczytałem, że mogę się modlić za osoby których nie akceptuję, na które jestem zły itd. I wiecie co? To pomaga. Przeszła mi złość na wiele osób i chociaż nie bardzo lubię niektórych słuchać (szczególnie polityków) to rozumiem i akceptuję to, że mogą mieć inne zdanie.


Dodaj komentarz