JEDEN W TRZECH – z Bogiem przez życie z chorobą psychiczną

Blog o wierze, cierpieniu psychicznym i codziennym cudzie zdrowienia

Tolerancja

Dzisiaj oglądaliśmy na odziale komedię francuską mówiącą o tolerancji. Chwilę się zastanowiłem jak to u mnie z tolerancją.

Kiedyś było bardzo źle, nie byłem tolerancyjny w stosunku do większości osób, przeszkadzały mi osoby które mnie krytykowały, nie akceptowały, które mi zrobiły krzywdę, które zachowywały się inaczej niż ja, osoby o odmiennej orientacji, politycy z partii której nie popierałem i nie wiem kto jeszcze.

Na szczęście gdzieś przeczytałem, że mogę się modlić za osoby których nie akceptuję, na które jestem zły itd. I wiecie co? To pomaga. Przeszła mi złość na wiele osób i chociaż nie bardzo lubię niektórych słuchać (szczególnie polityków) to rozumiem i akceptuję to, że mogą mieć inne zdanie.


Komentarze

3 odpowiedzi na “Tolerancja”

  1. Awatar karolina7234
    karolina7234

    Brawo Robert!
    😊😊

  2. Awatar karolina7234
    karolina7234

    Mnie też kiedyś wiele rzeczy denerwowało w innych albo martwiło, dużo martwiłam się co będzie z innymi. Martwiłam się, że nie żyją tak jak trzeba, ale w końcu mnie samej zabrakło siły. Było trudno, były dni w których zastanawiałam się jak to jest, że jeszcze jestem. Zastanawiałam się też, co się dzieje z moim ciałem, bo zanim zgłosiłam się do psychiatry, minęło prawie 2 lata jak źle się czułam. To był czas kiedy zaczęłam studia. Byłam u lekarza rodzinnego, prosiłam o skierowanie do psychologa, które dostałam, ale niestety wizyta się nie odbyła. Byłam u pani ginekolog, na USG, na badaniu krwi i hormonów, bo też po 53 dni zdarzało się, że nie miałam miesiączki… Odpowiedzią był stres. No i w sumie racja, bo był stres, bo było sporo zmian, bo musiałam odnaleźć się w dorosłym życiu a wszyscy myśleli, że sama dam radę. Nawet w pewnym momencie sama byłam pewna, że jestem super dorosła i wszystko mam pod kontrolą… Teraz jest inaczej, może nawet lepiej. Uczę się na nowo życia i odkrywam swoje miejsce. Daję sobie wolność, mam więcej cierpliwości do samej siebie

    Fajnych ludzi poznałam na oddziale dziennym i w ogóle ,,przy” – w klubie pacjenta. Lekarz powiedział na początku tej terapii, że bycie w grupie będzie mnie leczyło i ja też będę leczyła innych dzięki temu, że jesteśmy razem. Bardzo mi się to podoba 😊👍 A osobiście dodam, że podoba mi się to, że są w grupie ludzie, którzy szukają teraz Boga albo wcześniej próbowali szukać. Kiedyś uważałam, że bez Boga, to chyba nic nie ma sensu, bez drugiego człowieka – którego mogę lubić czy kochać i który też na mnie patrzy 🙃🙂

    Ty Robert też jesteś człowiekiem który na mnie patrzył, a ja na Ciebie. Może czegoś się od siebie nauczyliśmy… Masz w sobie dobre chęci, masz dobre serce ! Życie Ci się zmieniło, ale ta zmiana wcale nie musi być zła

  3. Awatar bambiak
    bambiak

    Ja nie uważam że zmiana w moim życiu (choroba) była zła, wręcz przeciwnie – spowodowała, że się nawróciłem, odnalazłem Boga z którym jest mi dobrze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.