Od wielu lat jestem na rencie która wystarcza mi na moje, znacznie zredukowane potrzeby. Przez ten czas próbowałem sobie znaleźć zajęcie które dawałoby mi satysfakcję i było dopasowane do poziomu mojej energii w ciągu dnia (kiedyś było z nią kiepsko, od kilku lat jest lepiej). Imałem się nauczania języka angielskiego, matematyki, usług informatycznych dla osób prywatnych jak również dla firm, sprzątania, pracy jako asystent zdrowienia na odziale psychiatrycznym, różnych wolontariatów (korepetycji w domu dziecka, odwiedzania osób w podeszłym wieku w Zakładzie Opiekuńczo Leczniczym, pomocy sąsiadce opiekującej się osobą chorą i in.). Jednak m.in. ze względu na kilka hospitalizacji w ciągu ostatnich kilku lat nie utrzymywałem tych zajęć na stałe. Najbardziej chciałbym robić coś dobrego dla potrzebującego człowieka, związanego z jedną z moich pasji (mam ich wiele ale obecnie większość w stanie uśpienia) ale nie wiem co i jak wybrać. Myślałem o nauczaniu angielskiego/matematyki/informatyki w Wiosce Dziecięcej ale nie wiem czy moja choroba nie byłaby przeszkodą dla dyrekcji (wcześniej czy później musiałbym o niej powiedzieć). A może to zbyt duże/obciążąjące wyzwanie – boję się wynikającego ze stresu nawrotu choroby. Z drugiej strony nie chcę bezczynnie siedzieć – chciałbym jednocześnie rozwijać swoje talenty. Co sądzicie? Jak wygląda zagospodarowanie czasu wolnego u Was?

Czas wolny a praca a wolontariat
Komentarze
3 odpowiedzi na “Czas wolny a praca a wolontariat”
-
Czy praca, czy wolontariat? Tak naprawdę co wolisz. Masz dużo możliwości. Możesz mieć ich więcej korzystając z dodatkowych kursów.
-
Myślę, że jeżeli chodzi o wolontariat, to nie powinno być problemu. Każde ręce się przyda dzą. Możesz (ale nie musisz) sam powiedzieć o swoich dolegliwościach. Sprawdzisz, czy się nadajesz. Może Tobie nie będzie pasowało? Najważniejsze, żebyś spróbował. Wyjdzie, nie wyjdzie, ale coś zrobisz. Wyjdzie-super. Nie Wyjdzie-trudno, może to nie był odpowiedni kierunek. Najważniejsze – działać, ale nie zapominać o czasie dla siebie, dla swojej psychiki. Gorąco pozdrawiam. Beata.
-
Dziękuję

Dodaj komentarz