JEDEN W TRZECH – z Bogiem przez życie z chorobą psychiczną

Blog o wierze, cierpieniu psychicznym i codziennym cudzie zdrowienia

Asystent zdrowienia – opis doświadczenia

Witam, dzisiaj o moich doświadczeniach z przygodą jako Asystent zdrowienia.

Od dłuższego czasu chciałem pomagać innym, a po drugie wierzyłem w to, że jak pomagam innym potrzebującym to pomagam również sobie (satysfakcja z pomagania, dobry cel w życiu, większa motywacja do działania itd.). Kilka lat temu zrobiłem kurs Asystenta Zdrowienia (całkowicie przez internet, była to jakaś wyjątkowa forma oferowana przez Akademię Pedagogiki Specjalnej w Warszawie, bezpłatnie, weekendowo przez około 3 miesiące). Z kursu zapamiętałem główną rzecz – żeby nie mówić pacjentom, że będzie dobrze, bo jak sobie już dopowiadam raz może być gorzej a raz lepiej (czego sam doświadczam). Interesujące też były informacje o formach aktywizacji zawodowej czy o prawach pacjenta – włącznie z Konstytucją).

Po ukończeniu kursu znalazłem potencjalnego pracodawcę – jeden ze szpitali w Warszawie który skierował mnie na praktyki do innego szpitala w Warszawie.

Ogólnie i podczas praktyk i podczas pracy spotykałem się z baaaardzo dużą pomocą i życzliwością personelu, czy to innych Asystentów zdrowienia, czy psychiatrów czy psychologów czy pielęgniarek czy terapeutów zajęciowych. Było to bardzo ciekawe doświadczenie bo robiłem różne rzeczy, od codziennej gimnastyki dla pacjentów (włącznie z motywowaniem do wstawania), zakupów (słodycze, papierosy, kawa itd), zajęć (np. z zarządzania budżetem czy mojej pasji – fotografii), grania w różnorodne gry czy w końcu najważniejsze – rozmawiałem o chorobie w grupie pacjentów (na podstawie przygotowanych wcześniej przez innego Asystenta dokumentów) i oczywiście indywidualnie. Generalnie mogę powiedzieć, że ludzie chorzy rozumieją się bez słów więc nie były to trudne do wykonania obowiązki chociaż pojawiły się również małe problemy. Praca ta sprawiała mi bardzo dużą satysfakcję i miałem chęć do przychodzenia do niej (co nie jest u mnie standardem). Czułem się pomocny a pacjenci sygnalizowali, że dobrze się im ze mną rozmawiało.

Praktyki trwały około 2 miesięcy i pracowałem przez kolejne 3 miesiące. Niestety, nie wiem z jakiego powodu pojawił się nawrót mojej choroby i hospitalizacja. W czasie nawrotu choroby podjąłem decyzję o rezygnacji z tej pracy, nie wiem czy do końca w pełni świadomie. Po wyjściu za szpitala postanowiłem nie wracać do tego zawodu (dać sobie czas może m.in. z lęku że zawód ten wpłynął negatywnie na na moje zdrowie). Wiem, że są jednak osoby które wykonują ten zawód przez lata. I to tyle, piszcie co myślicie, czy mieliście doświadczenia z takimi osobami a może sami jesteście Asystentami? Pytajcie.

PS. Miałem też doświadczenie podczas jednej z moich hospitalizacji, że Asystent zdrowienia nie wzbudził we mnie zaufania ale może związane to było z nawrotem mojej choroby.

PS.2 Przychodzi mi też do głowy to, że bycie Asystentem zdrowienia może nie było moim powołaniem które staram się jakoś nieumiejętnie rozeznać.


Komentarze

Jedna odpowiedź na “Asystent zdrowienia – opis doświadczenia”

  1. Awatar Beata
    Beata

    Dzięki Bambiak za wpis o Asystencie zdrowienia. Twoje doświadczenie pokrywa się z tym co pisali na stronach, ale lepiej się dowiedzieć z pierwszej ręki. Pozdrawiam. Beata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.