Wygląda na to, że tym razem pobiłem rekord niespania (6 nocy z rzędu), chociaż chyba część tego czasu była w półśnie. Nie czułem się bardzo zmęczony w ciągu tych dni co wskazuje na lekką hipomanię. Może to wynikać z tego, że stoję przed ważną decyzją życiową i trudno mi ją podjąć.
W tzw. między czasie zastosowałem nasennie Tisercin ale tylko mnie przymulił. Wczoraj pobiegłem do lekarza psychiatry i dostałem Lorafen. Dzisiejsza noc trochę lepsza zobaczymy jak będzie dalej.
Po przeczytaniu ulotki dowiedziałem się, że osoby które miały problem z uzależnieniem od alkoholu nie powinny go przyjmować bo mogą się od niego uzależnić. Jednakże ryzykuję (przyjmowałem go wcześniej podczas pobytów w szpitalach psychiatrycznych. Miałem dostać dawkę na dwa miesiące, poprosiłem o miesiąc a chcę go przyjmować kilka dni.
Cieszę się, że wczoraj spotkałem się ze znajomą Beatą – mam bardzo mało osób z którymi mogę porozmawiać i które są naturalne w rozmowie.
A jak u was z bezsennością? Co pomaga a co przeskadza?

Dodaj komentarz