JEDEN W TRZECH – z Bogiem przez życie z chorobą psychiczną

Blog o wierze, cierpieniu psychicznym i codziennym cudzie zdrowienia

Mój rekord niespania

Wygląda na to, że tym razem pobiłem rekord niespania (6 nocy z rzędu), chociaż chyba część tego czasu była w półśnie. Nie czułem się bardzo zmęczony w ciągu tych dni co wskazuje na lekką hipomanię. Może to wynikać z tego, że stoję przed ważną decyzją życiową i trudno mi ją podjąć.

W tzw. między czasie zastosowałem nasennie Tisercin ale tylko mnie przymulił. Wczoraj pobiegłem do lekarza psychiatry i dostałem Lorafen. Dzisiejsza noc trochę lepsza zobaczymy jak będzie dalej.

Po przeczytaniu ulotki dowiedziałem się, że osoby które miały problem z uzależnieniem od alkoholu nie powinny go przyjmować bo mogą się od niego uzależnić. Jednakże ryzykuję (przyjmowałem go wcześniej podczas pobytów w szpitalach psychiatrycznych. Miałem dostać dawkę na dwa miesiące, poprosiłem o miesiąc a chcę go przyjmować kilka dni.

Cieszę się, że wczoraj spotkałem się ze znajomą Beatą – mam bardzo mało osób z którymi mogę porozmawiać i które są naturalne w rozmowie.

A jak u was z bezsennością? Co pomaga a co przeskadza?


Komentarze

Jedna odpowiedź do „Mój rekord niespania”

  1. Awatar Beata
    Beata

    Dobrze, że jesteś pod opieką psychiatry i możesz szybko reagować. Z tego co napisałeś to potrafisz rozpoznać swój gorszy stan. Nie wiem czy są jakieś leki , które nie uzależniają. Co do ulotek, to nauczyłam się ufać lekarzowi. Póki co, skutki uboczne nie pojawiały się, mimo opisów w ulotce ( co wywoływało u mnie tylko niepotrzebny lęk).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.