Przypominam sobie moje wątpliwości, które miałem kiedy rozpoczynałem pracę jako magazynier rok temu (więcej tutaj).
Najpierw jednak o owijaniu palet folią – nauczyłem się dobrze wykonywać ten obowiązek po 9 miesiącach i uważam że teraz robię to rzeczywiście dobrze, może nawet najlepiej z wszystkich pracowników. Okazuje się, że nie jest to taka prosta sprawa na jaką wygląda. No i ze wszystkich czynności które wykonuję – najbardziej się przy niej pocę. To z plusów.
A z największych minusów to relacje z innymi pracownikami, szczególnie z dwoma, którzy mi dokuczają. Na razie znoszę to cierpliwie chociaż zdarzyło mi się dwa razy wybuchnąć. Nie za bardzo wiem jak postępować w takich sytuacjach aby zachowywać się jak dobry katolik. Może mi podpowiecie?
Pamiętam jak bardzo mi przeszkadzało przeklinanie innych pracowników (niektórzy nie znają chyba innych słów niż przekleństwa). Na razie to ignoruję (samemu wyrwało mi się kilka przekleństw). Chciałbym ich tego oduczyć ale nie wiem jak.
Zastanawiałem się, jak długo inni pracownicy będą pomocni. Okazuje się, że większość jest pomocna chociaż są też tacy których nie chcę nawet prosić o pomoc. No i zrobiłem kurs obsługi wózków widłowych przez co stałem się bardziej niezależny i mogę oferować pomoc tym którzy takiego kursu nie mają.
Liderzy są również wyjątkowo pomocni – to jest dla mnie zaskakujące. I nie bardzo czepliwi (chociaż nieszczególnie daję im powody).
Pamiętam, że bałem się jak będzie mi się wstawać (na I zmianę zaczynam o 7:00) i generalnie nie jest źle – wstaję najpóźniej jak się da tak aby się nie spóźnić i to działa – z wyjątkiem kilku razy kiedy zaspałem). To też na plus.
Na pewno nie jestem bardzo dobrym pracownikiem pod względem wydajności (raczej jestem na końcu). Wynika to z tego, że nie wybieram najłatwiejszych zamówień tak jak inni i że stawiam na dokładność czyli dwa razy oglądam każdy towar przed odłożeniem do kuwety. No i nie mam tyle energii co młodsi ode mnie – chociaż (i tu kolejny plus) i tak mam dość dużo energii (jak na brak specjalnego doświadczenia z pracy fizycznej w poprzednich latach). Mimo tego staram się pracować możliwie najlepiej jak mogę.
No i dzięki pracy fizycznej moja glikemia jest w miarę pod kontrolą.
Podsumowując – jestem super zadowolony, że pracuję. Że mam obowiązek który motywuje mnie do wstawania. Że jest to dobre dla mojego zdrowia psychicznego i fizycznego. Że jestem między ludźmi i że muszę się z nimi dogadywać. No i że mam comiesięczną pensję.
A jak z pracą u Ciebie?


Dodaj komentarz